O nas

Prowadzimy hodowlę z pełnym zaangażowaniem i dużą świadomością tego, co robimy. To nie jest dla nas zajęcie „przy okazji”, ale obszar, w który realnie się angażujemy i który od lat nas interesuje.

Od zawsze fascynuje mnie genetyka, a szczególnie dziedziczenie umaszczeń. To temat, który zgłębiam zarówno od strony praktycznej, jak i teoretycznej, bo rozumienie mechanizmów stojących za wyglądem i zdrowiem psów jest dla mnie kluczowe. Kynologia to moja pasja od lat – mam za sobą doświadczenie prowadzenia domu tymczasowego oraz hoteliku dla psów, co dało mi solidną bazę wiedzy o zachowaniach, potrzebach i komunikacji psów w różnych sytuacjach.

Razem interesujemy się kynologią w szerokim znaczeniu – od codziennej pracy z psami, przez ich psychikę, aż po organizacyjne i lekko historyczne aspekty ruchu kynologicznego. Ja częściej zagłębiam się w strukturę, sens i tło całego systemu, Tomek z kolei ma naturalny dryg organizacyjny i to on napędza działania od strony planowania, porządkowania i realizacji.

Regularnie się uczymy i rozwijamy. Bierzemy udział w kursach, szkoleniach, webinarach i konferencjach, bo wierzymy, że dobra hodowla wymaga aktualnej wiedzy i otwartej głowy. To proces, który nigdy się nie kończy.

To połączenie doświadczenia, ciekawości i wspólnego zaangażowania sprawia, że hodowlę prowadzimy świadomie, bez przypadku i bez improwizacji. Robimy to, bo naprawdę nas to interesuje – i to czuć w tym, co tworzymy.

Chihuahua była moim marzeniem od zawsze, choć przez długi czas zupełnie nieosiągalnym. Najpierw brakowało możliwości finansowych, potem przestrzeni i odpowiedniego momentu w życiu. Kiedy dorosłam i zaczęłam prowadzić własną firmę, to marzenie wróciło, ale nadal nie był to właściwy czas.

W naszym domu była wtedy Axa – siberian husky, moja psia przyjaciółka od dzieciństwa. Osiemnaście lat wspólnej drogi, codzienności i odpowiedzialności. Gdy jej stan zdrowia zaczął się pogarszać, wszystko inne zeszło na dalszy plan. Skupiliśmy się wyłącznie na niej. Marzenia musiały poczekać.

Po odejściu Axy w domu zapanowała cisza, której nie da się niczym wypełnić. Dopiero wtedy podjęliśmy decyzję, że wracamy do chihuahua. Szukaliśmy długo i bardzo świadomie, z konkretnymi wymaganiami i jasnym podejściem do hodowli. Wtedy pojawiła się Fendi – sobolowa suczka z hodowli Leśna Zagroda. To ona otworzyła nowy etap w naszym życiu. ąże. Czekaliśmy na moment, w którym sytuacja finansowa będzie stabilna, a warunki w domu pozwolą psom mieć własną przestrzeń i spokój. Dopiero wtedy uznaliśmy, że możemy robić to wspólnie i bez kompromisów.

Prowadzenie hodowli to dla nas zajęcie całej rodziny. Decyzje podejmujemy razem i razem ponosimy za nie odpowiedzialność. To nasza wspólna pasja, codzienność i sposób myślenia o psach. Każdy z nas ma w tym swój udział – również dzieci, które pomagają na miarę swoich możliwości i naturalnie uczestniczą w życiu hodowli.

Nasza córka od początku interesuje się szkoleniem i pracą z psami. Obserwuje je, uczy się komunikacji, pracuje z nimi w codziennych sytuacjach. To dla nas ważne, bo pokazuje, że hodowla nie jest tylko „projektem dorosłych”, ale czymś, co uczy odpowiedzialności, uważności i szacunku do zwierząt.

Codzienność w hodowli to dużo pracy, sprzątania i organizacji, ale też świadomy czas z każdym psem osobno. Każdy ma inne potrzeby, inne tempo i inną wrażliwość. Nie da się tego robić schematycznie ani na skróty.

Dobro psów zawsze stoi u nas na pierwszym miejscu. Nie poświęcilibyśmy zdrowia psa dla planów hodowlanych. Nie oddajemy psów „na emeryturę” po zakończeniu hodowli. Wszystkie są częścią naszej rodziny i zostają z nami na każdym etapie życia.

Boli nas to, jak bardzo podzielone jest środowisko kynologiczne. Brak realnej kontroli dobrostanu zwierząt, brak zaangażowania w prawidłową socjalizację i traktowanie psów jako dodatku do hodowli to coś, z czym się nie zgadzamy. Dla nas hodowla zawsze zaczyna się od psa.

Najwięcej nauczyła nas Axa. To dzięki niej wiemy, że pies jest psem – z instynktami, emocjami i własnym rytmem. Że komunikacja jest ważniejsza niż kontrola, a relacja buduje się latami, nie deklaracjami.

Nasze psy są silnie związane z nami. Nie z „ludźmi ogólnie”, ale z rodziną, z którą żyją na co dzień. Ta strona powstała po to, żeby pokazać naszą drogę i sposób, w jaki rozumiemy hodowlę. Bez skrótów, bez presji i bez udawania.

Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador